24/08/2013

Majorca, Mallorca, Majorka

Pierwszy tydzień na Majorce za mną. Na szczęście pozostał jeszcze drugi ;) Uwielbiam wyjeżdżać do miejsc, gdzie pogoda nie może pokrzyżować planów. Tutaj codziennie jest 30 stopni, a od rana do wieczora świeci słońce. Zresztą przekonacie się oglądając zdjęcia w tym poście.
Jeśli chcecie być na bieżąco to zapraszam na mój instagram: Shiny Syl
Zatrzymaliśmy się z Cyrylem w mieście Palma de Mallorca i był to dobry wybór, ponieważ miasto to jest bardzo dobrze skomunikowane.
Jedzenie w restauracjach jest dwa razy droższe niż w Polsce, ale już w marketach ceny są podobne. Wina są bardzo tanie ;)
Jeśli chodzi o zakupy, to dementuje legendę że Zara w Hiszpanii jest tańsza, niestety tak nie jest :) Poza tym przyjeżdżając tutaj warto pamiętać, że w niedzielę wszystko jest zamknięte. Znalezienie otwartego spożywczego sklepu graniczy z cudem. Trochę nas to zaskoczyło. Myśleliśmy że w mieście, w którym ludzie żyją głównie z turystyki wszystko jest dostępne. We wszystkie dni poza niedzielą hiszpanie mają sieste. Trwa ona mniej więcej od 13 do 17, ale jako że nie są to ludzie którym się śpieszy, to i o 18 sklep może być zamknięty. Co kraj to obyczaj !:)
Zapraszam na zdjęcia.








  Follow on Bloglovin


22 comments:

  1. Majorka jest piękna! Bardzo miło wspominam.
    Fajny zestaw z żółtą spódnicą!

    ReplyDelete
  2. Piękne zdjęcia i miejsce marzenie!!!

    ReplyDelete
  3. opzazdrościć! A w ogóle na tych zdjęciach wydajesz się cholernie energiczną, pozytywną i radosną osobą! ;d

    ReplyDelete
  4. łał! Zazdroszczę takiego wypadu i tych wspomnień :). Zdjęcia są piękne<3

    ReplyDelete
  5. fascynujące są te tramwaje na chodnikach he he :)

    ReplyDelete
  6. Shiny oczywiscie ze zara jest tansza. Mieszkam w austrii i kupuje duzo w austriackiej zarze. Wiele razy porownywalam ceny i serio jest taniej. Np. Plaszcz w zeberke z poprzedniego sezonu w wiedniu kosztowal 120euro a kumpela przywiozla mi go z barcelony za 80euro. Bedac w czerwcu w palmie kupilam spodnie za 30euro a w wiedniu byly za 40. Moge tak mnozyc przyklady. Wejdz na zara.es zeby wiedziec ze im drozsze ciuchy tym wieksza roznica cenowa. Wiadomo t-shirt z trf bedzie sie roznil moze kwota 3euro ale roznica jest i przekonalam sie o tym dzeisiatki razy! Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. buty i spódnica na które ja polowałam niestety nie były tańsze :(

      Delete
    2. Co do płaszcza to jak najbardziej racja !:) Dzisiaj sprawdziłam :), więc masz rację im droższa rzecz tym bardziej się opłaca. Wcześniej sprawdzałam różnicę na zbyt tanich rzeczach żeby to zauważyć.

      Delete
    3. :) uwielbiam hiszpanska zare :D

      Delete
  7. ach cudnie tak popatrzeć sobie;p

    świetny neon-wyróżniałaś się:)

    pozdrawiam Patrycja:)

    ReplyDelete
  8. super zdjęcia! ;)

    http://belladulcechica.blogspot.com/

    ReplyDelete
  9. Też jechałam do Barcelony z zamiarem obkupienia się w Zarze :) niestety, okazało się że taniej może jest ale minimalnie
    A na ten wyjazd wybraliście się sami czy z jakimś biurem?

    ReplyDelete
  10. Hello!
    Nice collection of pictures from the place I absolutely love.

    ReplyDelete
  11. Super fotki no i miejsce też świetne :) Byłem na Majorce i tak mi się tam spodobało, że na pewno jeszcze kiedyś tam pojadę...

    ReplyDelete