Na komputerze odnalazłam nieopublikowany jeszcze zestaw z łódzkiego fashion week'u. Wprawdzie zdjęcia te robione były jak jeszcze liście były na drzewach, ale temperatura niestety była podobna do obecnie panującej. Tak wyglądałam w czwartek, czyli w pierwszy dzień tygodnia mody. Mam masę przemiłych wspomnieć związanych z tym wyjazdem. Do Łodzi przyjechałam 2 dni wcześniej, ponieważ dostałam zaproszenie do spa Permanentne piękno Boroń. To był naprawdę wspaniały dzień. Rozpoczęłam od masażu relaksującego. Bardzo miło wspominam podgrzewane łózko i cieplutkie ręczniki, którymi byłam przykryta. Następnie przyszedł czas na zabieg na twarz, a także hybrydowy manicure i pedicure. Serdecznie pozdrawiam wszystkie Panie, które tego dnia się mną zajmowały. Czułam się jak księżniczka :) W salonie jest czyściutko. Widać ogromną dbałość o higienę. (Zawsze w takich miejscach zwracam na to szczególną uwagę) Wszystko jest dobrze przemyślane i przygotowane w taki sposób, aby klientowi było jak najlepiej. Gorąco polecam to miejsce. Tutaj możecie zapoznać się z pełną ofertą: KLIK.
