Kobieta zmienną jest… To powiedzenie w przypadku moich stylizacji jest na pewno w 100% prawdziwe :) Wczoraj serwowałam Wam prawdziwą bombę kolorystyczną, a dzisiaj dla odmiany jestem cała na czarno. Wczoraj osiadły na mnie słodycze, a dzisiaj żuki :D Chyba to pierwszy zestaw w mojej blogowej historii utrzymany w całości w tak ciemnym kolorze :)
Wyprzedzę trochę Wasze pytania i od razu napiszę, że podczas robienia tych fotek było mi zimno ;) Niestety pogoda nie rozpieszcza, a przecież nie mogłam przykryć płaszczem tych pięknych owadów! Podobają Wam się ? ;)

